piątek, 9 lutego 2018

Ekspresowa "lasagne" w stylu meksykańskim

Dziś do zaprezentowania mam pyszną "lasagne" a właściwie jej imitację, ponieważ nie zawiera makaronu...Płaty makaronu zostały zastąpione "tortillami" co znacznie przyspieszyło wykonanie dania oraz dodało mu lekkości. Zapytałam moich testerów jak wypada moja modyfikowana "lasagne" w porównaniu z oryginalną. Usłyszałam, że moja lepsza :) Tak, więc zapraszam do zapoznania się z przepisem. 


Składniki:

placki "tortilla"- około 6 sztuk
mięso mielone- 500g
fasola czerwona- puszka
kukurydza- puszka
cebula- 1 sztuka
pomidory wraz z zalewą- puszka
sos w stylu salsa lub passata pomidorowa (ja użyłam salsy)
ser- około garści
oliwki- kilka do przyozdobienia (opcjonalnie)
przyprawy według uznania (ja dodałam sól, pieprz, paprykę, czosnek granulowany)
tłuszcz do smażenia

Wykonanie:

Choć opis może wskazywać, że wykonanie jest skomplikowane tak naprawdę jest bardzo proste. Przygotowanie powinno zająć nie więcej niż 15 minut+ 15 minut zapiekania. 

Na niewielkiej ilości tłuszczu podsmażyć cebulę, dodać mięso mielone. Kiedy Mięso się zarumieni dodać pomidory w puszce, fasolę, kukurydzę. Wymieszać wszystko razem oraz doprawić.
Formę lub naczynie żaroodporne posmarować cienką warstwą salsy/passaty. Następnie formę wyłożyć plackiem tortilli przycinając  jego brzegi tak aby placek idealnie pokrywał się z kształtem dna formy. Placek nie pokryje całego dna, dlatego w brakującym miejscu kładziemy kolejny placek, również przycinając jego brzegi. U mnie oba placki nachodziły na siebie. 
Na przyciętych plackach wyłożyć połowę mięsnej masy. Na masie położyć kolejne 2 placki przycinając je tak jak poprzednie. Placki posmarować niewielką ilością salsy/passaty oraz poprószyć niewielką ilością sera. Na plackach położyć pozostałą część mięsnej masy. Na masie położyć kolejne dwa placki przycinając je tak jak poprzednie. Placki posmarować salsą/passatą, poprószyć serem oraz opcjonalnie rozdrobnionymi oliwkami. 
"Lasagne" włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 st.C i zapiekać około 15 minut. 
Z przepisu otrzymujemy solidną porcję zapiekanki. U mnie była to blacha 25 cm*18cm. Na szczęście "lasagne" można zamrozić i cieszyć się kolejnym obiadem kiedy najdzie nas leniwy dzień :)


Zapiekanka została zainspirowana przepisem z bloga The slow roasted Italian.


Przepis bierze udział w akcjach:


4 komentarze:

  1. Dziękuję za dołączenie przepisu do akcji "Nasiona roślin strączkowych na talerzu".
    Dlaczego nazwałaś to danie lasagne, a nie quesadilla? W podobny sposób przygotowuje się szlagierowe danie kuchni meksykańskiej o tej właśnie nazwie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, dziekuje za cenna uwage.
      Nie nazwalam tak tej potrawy, poniewaz przyznaje, ze o jej istnieniu nie wiedzialam. Cuz, czlowiek uczy sie cale zycie :)

      Usuń